Otworzyłam oczy i zobaczyłam słońce za oknem. O nie, pomyślałam. Przespałam wczorajsza kolację. Wzięłam telefon do ręki i spojrzałam na zegarek. Była 10:30 a w domu cisza. Zwlokłam się z łóżka
podeszłam do szafy i wybrałam sobie :
-Dzień dobry. Wyspałaś się ? Tutaj masz płatki i mleko- mówiła Klaudia.
-Hej, oj wyspałam, wyspałam. Przepraszam, że nie zeszłam na kolację ale nie nastawiłam budziku i zaspałam- tłumaczyłam się wlewając mleko do płatków.
-Dzisiaj wpadnie do mnie mój chłopak Louis więc z Leną pójdziecie gdzieś na zakupy.
-Dobrze, a będę miała okazje go kiedyś poznać?- pytałam.
-No jak dobrze pójdzie to może jeszcze dzisiaj. Ale jak na razie to jadę do pracy i powinnam wrócić za jakieś 3h. Do zobaczenia dziewczyny.
-A ty masz jakieś plany na dzisiaj ?-pytałam Leny.
-Jeśli ci o to chodzi to nie mam chłopaka, a dzisiejszy dzień zamierzam spędzić z tobą bo chciałabym cie poznać lepiej.
-Wiec co robimy ?
-Może najpierw kąpiel w basenie a później zakupy ?
-Dobrze to ja idę się przebrać-mówiłam podnosząc się ze stołka i chcąc sprzątnąć miskę.
-Zostaw, Pani Francesca sprzątnie.
Poszłam na górę wyciągnęłam strój i poszłam do łazienki się przebrać. Nie zajęło mi to długo, a Lena już załączyła muzykę i pływała już w basenie. Nałożyłam na siebie ręcznik i zbiegłam schodami na dół. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi więc otwarłam. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom był to dostawca pizzy. Nie powiem całkiem ładny. Wysoki brunet z kręconymi włosami i zielonymi oczami. Trochę się zawstydziłam, gdyż byłam w samym stroju okryta jedynie ręcznikiem. Brunet przywitał mnie swoim zniewalającym uśmiechem podał pizze i powiedział :
-Harry, 15 funtów się należy za pizzę.
Zapłaciłam mu, zabrałam pizzę i zamknęłam drzwi. Jednak po chwili usłyszałam pukanie otwarłam i to był znów on.
-Czy jest szansa abyś dała mi swój numer telefonu?- powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy.
-Yyyy....-wydukałam z siebie. Trochę mnie to zdziwiło jednak po chwili dodałam- okej, napisze ci na kartce. Pośpiesznie napisałam numer na kartce podałam mu i zamknęłam drzwi. Strasznie się zaczerwieniłam jednak w tym momencie nie było to ważne, zabrałam pizze i poszłam za dom na basen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz