wtorek, 26 lutego 2013

Rozdział 3

-Pizza przyjechała-krzyknęłam przekraczając próg drzwi balkonowych.
-Super, już wychodzę-rzekła Lena wychodząc z basenu i wycierając się ręcznikiem. A ty co taka czerwona?
-A nie ważne-urwałam, biorąc kawałek pizzy w usta by dalej nie kontynuować. Lena poszła w moje ślady i także zajadała się pizzą. Byłyśmy głodne więc zjedzenie jej długo nam nie zajęło.
 -To co teraz krótka kąpiel a później na zakupy-pytała Lena ocierając buzię chusteczką.
-Okej, a na wieczór poszukamy biletu dla mnie do Kanady. Tak więc wskakujemy!
Wskoczyłyśmy do basenu bo było strasznie gorąco. Chlapałyśmy się wodą i pływałyśmy. W godzinie szczytowej słońca postanowiłyśmy pójść do domu i zacząć przygotowania na zakupy. Weszłyśmy do domu i rozdzieliłyśmy się. Ja poszłam do swojego pokoju a Lena do swojego. Wybrałam z szafy kilka ubrań :


i poszłam do łazienki wziąć orzeźwiający prysznic. Następnie związałam włosy w luźnego koka, zabrałam telefon i udałam się do pokoju Leny. Szłam długim korytarzem gdyż jej pokój mieścił się na końcu korytarza. Mijałam pełno drzwi, gdyż dom był ogromny. Stanęłam przed drzwiami, zapukałam i weszłam. To co zobaczyłam przerosło moje oczekiwania, pokój był cudowny

-Gotowa już-spytałam.
-Jeszcze tylko makijaż i włosy i może iść. A ty gotowa?
-Ja już tak
-Dziewczyno, żartujesz sobie-powiedziała ze śmiechem Lena. Siadaj ja cię przyszykuje tylko najpierw dokończę przygotowywać siebie. 
-Usiadłam na łóżko i zauważyłam  w rogu pokoju małą toaletkę na której było dużo kosmetyków.

-Lena siadła przy niej i zaczęła rozczesywać włosy. Zaplotła małego warkoczyka do tyłu, musnęła rzęsy tuszem i nałożyła błyszczyk na usta.  Ubrana była w:

Następnie wstała od toaletki i kazała mi bym usiadła. Jak kazała tak też zrobiłam. Wstałam z łóżka i usidłam. Lena rozplotła mi włosy rozczesała i stwierdziła że mi zakręci końcówki. Nie zajęło jej to długo. Następnie zaczęła mi malować rzęsy gdy nagle rozległ się dźwięk telefonu. Wyjęłam telefon z kieszeni w sukience i zobaczyłam na wyświetlaczu nieznany numer. Trochę mnie to zdziwiło, wstałam podeszłam do okna i odebrałam. 
-Cześć, tu Harry-usłyszałam w słuchawce. 
-Cześć-odrzekłam zmieszanym głosem.Znamy się?
-Tak, przywoziłem dzisiaj do was pizzę
 -Aaaa... Coś się stało ?
-Nie, nic się nie stało. Tylko chciałem cie usłyszeć i spytać jak ci na imię. 
-Hahaha...-zaśmiałam się głośno a Lena popatrzyła tylko na mnie. Mam na imię Daria. 
-Miło mi. Jest jakaś szansa żeby się dzisiaj spotkać?
-Ale my się przecież nawet nie znamy.
-Ale nic nie szkodzi się zapoznać. Nie chcę ci nic zrobić. Wystarczy kawa lub kino.
-Nie lubię kawy. Ale kino czemu nie ? Zgodzę się ale tylko pod warunkiem że będę mogła zabrać ze sobą koleżankę.
-Okej, to ja tez zabiorę kolegę. To do zobaczenia o 16:00. Może być ?
-Dobrze do zobaczenia- rozłączyłam się, schowałam telefon do kieszeni i usiadam z powrotem przed toaletką. 
-Kto dzwonił-pytała Lena.
-Harry-odpowiedziałam z rumieńcami na twarzy.
-Harry? Kto to jest? 
-To dostawca pizzy. Przywiózł ją gdy zamówiłaś.
-No powiem ci szybka jesteś. Umówiłaś się z nim?
-Tak, ale ty idziesz ze mną.
-Coo? Co ja będę tam robiła? Nie chce wam przeszkadzać.
-Harry powiedział że zabierze ze sobą kolegę.
-No dobrze, to pójdziemy jednak wcześniej zakupy-powiedziała dokańczając mój makijaż.Nie uważasz że teraz lepiej ?
-Dziękuje- przytuliłam ją i dałam jej buziaka. 
Lena zabrała torebkę i wyszłyśmy z pokoju. Lena poszła do kierowcy by nas zawiózł. Ja udałam się przed dom i czekałam na Darię i kierowcę. Zaraz podjechali ślicznym, czarnym autem. Wsiadłyśmy do niego i pojechaliśmy. Zawiózł nas on pod wielkie centrum handlowe. Wysiałyśmy i udałyśmy się na zakupy. Była 14:00 wiec miałyśmy 2 h na zakupy. Pochodziłyśmy po wielu sklepach a nasze zakupy również były udane. Nim się zorientowałyśmy była już 15:57. Czym prędzej udałyśmy się pod kino. W budce przed kinem zostawiłyśmy zakupy i czekałyśmy na Harrego i jego kolegę. 
- A jeśli nie przyjdą-zaczęłam panikować.
-Jeśli powiedział, że przyjdzie to na pewno przyjdzie-próbowała uspokoić mnie Lena. 
Nagle z dość sporego tłumu dostrzegłam chłopaka z kręconymi włosami a z nim był....
                                                                                                    



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz