Perspektywa Darii:
Louis tak nas zaskoczył ta nowiną jednak strasznie się cieszyliśmy. Dzisiaj Klaudia miała już wracać do domu więc nie było sensu tam czekać na nią w szpitalu. Został tylko Louis a my wszyscy pojechaliśmy do domu. Lena wróciła z Zaynem a my z Harrym osobno. Po drodze rozmawialiśmy o wszystkim. Zwłaszcza o naszej przyszłości. Jednak długo nie mogliśmy porozmawiać, gdyż podjechaliśmy pod dom. Lena była już tam wcześniej. Weszliśmy do domy i wszyscy zasiedliśmy w salonie. Obejrzeliśmy film zanim Klaudia z Louisem wrócili. Była godzina 16:00 a Louis zadzwonił, że będą o 18:00. Wiec mieliśmy trochę czasu. Postanowiliśmy, że przygotujemy dla nich kolację. Więc zabraliśmy się za przyrządzanie. Ugotowaliśmy ulubione danie Klaudii jak i Darii. A mianowicie SPAGHETTI. Przy gotowaniu wygłupialiśmy się gdy nagle dobiegł dzwonek do drzwi.
-Ja otworzę-krzyknęłam i pobiegłam do drzwi.
W drzwiach stali Louis z Klaudią bo zapomnieli kluczy.
-Daria! Co ty tu robisz?-pytała mile zaskoczona Klaudia.
-Jednak nie wyjechałam. I przyjechałam do was jednak nikogo nie zastałam i dowiedziałam się że jesteś w szpitalu-jednak dziewczyna nie pozwoliła mi dokończyć gdyż rzuciła mi się na szyję lekko mnie dusząc.
Wszyscy weszli i zasiedliśmy do kolacji. Kolacja upłynęła bardzo przyjemnie. Po kolacji nastąpił moment kłótni o to gdzie będę spała. Dziewczyny upierały się, ze u nich. Jednak Harry twardo zaznaczył, ze nie pozwoli mi samej zostać i jak mam spać u nich to on tez. Dziewczyny nie miały innego wyjścia jak się zgodzić. Zayn również został u Leny. Wszyscy rozstaliśmy się do swoich pokoi, gdyż Klaudia nie mogła się przemęczać.
Perspektywa Klaudii
Wróciłam nareszcie do domu. Z Louisem leżeliśmy w piżamach w łóżku i zastanawialiśmy się nad naszym dzieckiem. Czy będzie to dziewczynka czy chłopiec. Jednak po dłuższym rozmawianiu nie miało to już dla nas sensu, ważne żeby było zdrowe. Wymyślaliśmy także różne imiona. Zmęczona całym dniem usnęłam w ramionach Louisa. Czułam tylko jak odgarnia moje włosy i całuje mnie w policzek po czym zasnęłam.
Perspektywa Leny
Z Zanem leżeliśmy, gdy nagle naszła mnie ogromna głupawka. Zaczęłam go gilgotać i rzucać w niego poduszki. Tak rozpoczęła się wojna. Poduszki walały się po całym pokoju a my biegaliśmy po pokoju , gdy nagle Zayn złapał mnie rzucił na łóżko i zaczął całować. Ja z niego zdzierałam coraz to więcej ubrań z resztą on ze mnie też.
-Kocham cię- zdążyłam wydusić z siebie gdy on wpakował swoje usta w moje.
Perspektywa Darii
Siedziałam na balkonie i wpatrywałam się w gwieździste niebo gdy nagle Harry podszedł od tyłu i zakrył mi oczy chusteczką. Wziął mnie na ręce i zaczął rozbierać.Odwiązał mi chusteczkę po czym zobaczyłam pokój cały w świeczkach a na łóżko leżały płatki róż. On również był nagi. Zaczął mnie namiętnie całować po czym wylądowaliśmy w łóżku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz